poniedziałek, 6 lipca 2015

Lirene - fatalny płyn micelarny

  

Witam was serdecznie :) Czasami zdarza się tak , że kupujemy coś bez rozeznania , pod wpływem chwili czy promocji - tak właśnie często zdarza się u mnie . Płyn micelarny kupiłam na promocji w Rosmanie , o ile się nie mylę za 8.99 zł , jego regularna cena to 12 zł  ... I dziś troszkę o nim...
  Od producenta :  Płyn micelarny efektywnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia oraz komfortowo nawilża, dzięki czemu doskonale zastępuje mleczko i inne preparaty do demakijażu w codziennej pielęgnacji. Lekka, nietłusta konsystencja płynu idealnie odświeża skórę, łagodzi podrażnienia i tonizuje.
Innowacyjne składniki:
- drobne cząsteczki (micelle) - łagodnie usuwają makijaż oraz inne zanieczyszczenia,
- ekstrakt z wiśni, bogaty w witaminę C - eliminuje szkodliwy wpływ środowiska na skórę,
- ekstrakt z miodu i D - pantenol - działają kojąco, skutecznie łagodzą podrażnienia, przywracają cerze zdrowy koloryt,
- gliceryna - zapewnia optymalny poziom nawilżenia oraz uczucie komfortu i miękkości.
Zachwycające efekty:
- skutecznie oczyszcza skórę,
- łagodzi podrażnienia,
- nawilża i odświeża,
- zapewnia uczucie komfortu.
Produkt objęty jest Dermoprogramem Lirene opracowanym przez Ekspertów Laboratorium Naukowego Lirene. Przebadano dermatologicznie. 

 Moja opinia :  Do kupienia go zachęciła mnie głównie cena ..  Opakowanie też jest na plus , ładne, estetyczne, przezroczyste dzięki czemu widać ile produktu już zużyliśmy.. Ładny przyjemny zapach,  - i chyba to tyle na plus :/ . Od płynów micelarnych oczekuję dobrego oczyszczenia i demakijażu ..  Niestety tutaj mamy do czynienia z najgorszym produktem tego typu z jakim się do tej pory spotkałam .  Z reguły nie używam kosmetyków wodoodpornych , więc powinien sobie poradzić chociaż średnio z makijażem . Dopiero po zużyciu kilkunastu wacików i intensywnego pocierania  makijaż jest zmyty na twarzy - teoretycznie , bo okolice oczu są tylko rozmazane , szczypie w oczy ... Po prostu fatalny , starałam się jakoś do niego przekonać jako tonizer , ale zostawiał  po sobie lepką warstwę :/ ...Niestety ten produkt ląduje u mnie w koszu :/
     Miałyście ?
 Ps. W końcu jestem ,  ustały moje problemy z bloggerem , ogromnie się   z  tego powodu  cieszę  :) Pozdrawiam gorąco :)

7 komentarzy:

  1. Będę go omijać :/ dobrze, że blogger się uspokoił :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też ostatnio trafiłam na fatalnego micela, niestety w dodatku dosyć drogiego...

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety na mojej twarzy rowniez sobie nie poradził :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny i inspirujący post! Czekam na więcej, buziaki

    U mnie na blogu relacje z pomorza! Zapraszam
    nicoolblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń